Do posłuchania

Wędrówka

Share

×
Chwile

Share

×

Moje płyty

Nazywam się Waldemar Leśniewski a strona jest poświęcona napisanej przeze mnie muzyce oraz wydanym przeze mnie płytom.

Wszystkie utwory zamieszczone na płytach są dostępne w serwisach Spotify i YouTube.

 

 

O Autorze

Z książeczki dołączonej do „Wędrówki”:

Na początku był głos. Szkolne akademie, kolonijne festiwale, obozowe ogniska. To niezbyt stosowne zajęcie dla nastolatka, ale nie miałem z tym problemów u rówieśników, bo nieźle haratałem w gałę, dawałem ściągać i – jak przystało na największego chudzielca (!) – dzieliłem się drugim śniadaniem.

Gdy na pierwszym roku studiów odkryłem, że większość piosenek ze śpiewników jest autorstwa studentów, spróbowałem sam układać melodie, a do niektórych z nich nawet dodawać własne teksty. Piosenki te w zasadzie nie wyszły poza grono moich turystycznych i szuwarowo-bagiennych przyjaciół, których znakiem szczególnym w studenckim życiorysie była wakacyjna baza PAKT-u nad Czarną Hańczą. Prawie wszystkie powstały tylko do końca studiów, bo później dwa dyplomy, dwie prawnicze aplikacje i powaga urzędu rejenta nie sprzyjały twórczej wenie.

Kiedy po wielu latach zamarzyłem sobie nagrać i wydać na płycie kilkanaście swoich dawnych piosenek, z pewnym zdziwieniem zauważyłem, że tamtego głosu już nie ma: nie ta barwa, nie ta skala, etc. I choć podczas nagrań głos nawet nieźle się rozśpiewał, to miałem nie tylko okazję ale i powód, by zaprosić do nagrania kilku piosenek wspaniałych wokalistów spośród moich znajomych: Dominikę, Zuzannę, Andrzeja, Mirka i Zbyszka. Nieoczekiwaną korzyścią dla moich problemów z głosem stało się napisanie we wstępnym okresie pracy nad płytą kilku instrumentalnych utworów oraz większości solowych, instrumentalnych tematów w piosenkach. I jest to dla mnie jeszcze większe zdziwienie, że po tylu latach przerwy znowu spływają na mnie nowe, całkiem sympatyczne nutki, a zarazem trochę żal, że nie wróciłem do pisania melodii znacznie wcześniej. O przynajmniej dekadę zbyt późno znalazłem jednak dla siebie właściwą odpowiedź na Hamletowskie „mieć czy być” (…).